Gdy siedziałam na plaży, popijałam zimny ananasowy koktajl i spoglądałam w stronę turkusowej wody…

Gdy siedziałam na plaży, popijałam zimny ananasowy koktajl i spoglądałam w stronę turkusowej wody, która rozbijała się z hukiem o kamienie, trudno było mi sobie wyobrazić, że na tej tropikalnej wyspie było kiedyś więzienie. Obecnie bowiem jest rajem dla nurków, szczególnie tych początkujących, którzy chcą zacząć przygodę z nowym sportem wodnym. My również spróbowaliśmy — nurkowania i snorkelingu. O ile pierwsze nurkowanie sprawiło, że miałam serce w gardle, a instruktor musiał mi stale przypominać o oddychaniu, o tyle pływanie z rurką i maską to była czysta przyjemność. Unosiłam się na wodzie bez większego wysiłku. Wpadałam w ławicę, a ryby podpływały dosłownie na wyciągnięcie ręki. Obijały się o mnie i nawet podskubywały mnie w stopy. Miałam takie wrażenie, jakbym była w ogromnym akwarium.

Zdjęcia, które najczęściej pojawiają się jako widok z Koh Tao to tak naprawdę kadry z sąsiedniej, mniejszej wyspy o nazwie Koh Nang Yuan.

Wysepka jest dosyć wyjątkowa, z uwagi na to, że składa się z trzech mniejszych wysepek, połączonych jedynie wąskim paskiem złotego piasku. W trakcie przypływu w najwęższym punkcie plaża znika całkowicie i niemożliwe jest przejście jej bez zamoczenia się.

Na wyspie nie ma żadnych dróg, dzięki czemu jest znacznie spokojniejsza i cichsza niż Koh Tao. Oczywiście tylko do momentu, gdy z łódki nie wysiądzie wycieczka Chińczyków uzbrojonych po zęby w kamerki i telefony na kijach.

Na Koh Tao mam swoje ulubione miejsce, skromne i niepozorne, ale z widokiem zapierającym dech w piersiach. Na Mango Viewpoint łatwo się dostać idąc lub jadąc z centrum Sairee Beach (czyli spod 7 Eleven) w kierunku północnym, pokonując coraz to bardziej strome podjazdy. Nie bez powodu większość skuterów ma montowane off-road’owe opony. Na szczycie znajduje się drewniany, zadaszony podest z miękkimi poduchami. Dzieci właścicielki bawiły się w berka biegając po skałkach nad przepaścią, przyprawiając mnie tym o zawał serca, a koty chodziły po stołach. Można tu zjeść coś na ciepło lub napić się zimnego koktajlu i cieszyć oko widokiem na zatokę o zachodzie słońca. Na pewno będę często wracać myślami do tego magicznego miejsca.

Przepiękne zachody słońca można podziwiać również z Sairee Beach.